3 sposoby na zazielenienie przestrzeni, kiedy nie masz ręki do roślin

Marzysz o domowej dżungli albo o roślinności w miejscu pracy? Podobają Ci się zielone, ożywione wnętrza, ale nie masz ręki do roślin, energii albo po prostu czasu, żeby się nimi zajmować? Głowa do góry! Na wszystko znajdzie się sposób. Poniżej przedstawiamy trzy rozwiązania, które pomogą Ci osiągnąć zamierzony efekt, a jednocześnie nie będą wymagały pielęgnacyjnych wygibasów czy rezygnacji z dłuższych podróży. Pierwsza opcja to samowystarczalne, stabilizowane ogrody pionowe, a dokładniej zielone ściany z mchu. Druga, całkiem kusząca możliwość to inwestycja w mało wymagające rośliny doniczkowe, które wymagają większej uwagi zaledwie raz na kilka tygodni. Trzecie rozwiązanie to zielona ściana w abonamencie, czyli wertykalny ogród z żywych roślin, który można wynająć od profesjonalnej firmy w pakiecie z comiesięcznym serwisem. Dowiedz się więcej o każdej z tych metod i zadecyduj, która z nich najlepiej się u Ciebie sprawdzi!

Mech dekoracyjny na ścianę, czyli opcja bezobsługowa

Jeśli marzy Ci się wprowadzenie do wnętrza elementu natury, a jednocześnie szukasz rozwiązania, które nie będzie od Ciebie wymagało dosłownie żadnego nakładu pracy – mech na ścianie to strzał w dziesiątkę. Wystarczy, że zamówisz u profesjonalnego dostawcy specjalne panele wyklejone mchem lub porostem stabilizowanym (to znaczy potraktowanym gliceryną i poddanym specjalnemu procesowi utrwalania pierwotnych właściwości). Stabilizacja sprawia, że ściany z mchu – w przeciwieństwie do tradycyjnych roślin pokojowych – nie potrzebują żadnych rytuałów pielęgnacyjnych. Nie trzeba ich podlewać, zraszać, czyścić z kurzu, podcinać, doświetlać czy nawozić – ba! – wręcz nie można tego robić, bo jakakolwiek większa ingerencja w ich stan może im tylko zaszkodzić. Pionowe ogrody z roślin stabilizowanych, pozostawione same sobie, wyglądają nieskazitelnie przez długie lata; jednak aby tak było, ściana z mchu musi pochodzić ze sprawdzonego miejsca.

Jedną z godnych zaufania firm, która projektuje, wykonuje i montuje wertykalne ogrody, jest 4naturesystem.com/pl z Warszawy. W indywidualnie opracowywanych realizacjach wykorzystywany jest ręcznie zbierany, wysokiej jakości mech stabilizowany, którym następnie wykleja się przygotowane na wymiar panele. Opcji jest wiele: można zdecydować się na klasyczne kompozycje z mchu płaskiego, kępkowego lub mieszanki obu tych rodzajów, postawić na chrobotek na ścianę (dostępny we wszystkich kolorach tęczy) albo zamówić logo czy unikalny obraz z mchu w nietypowym kształcie. Wszystkie zielone ściany z mchu – 4Nature Moss wykonywane są na wymiar, co pozwala maksymalnie wykorzystać potencjał danej przestrzeni. Koniec z podlewaniem i sprzątaniem opadających liści, nie mówiąc już o chorobach czy szkodnikach! Zamiast tego otrzymasz samowystarczalną dekorację o wieloletniej trwałości – rośliny nie będą więdły ani wysychały; nie stracą też zapachu, miękkości ani koloru.

Rośliny doniczkowe dla zapominalskich i/lub zabieganych

Jeśli zależy Ci nie tylko na obecności roślin, ale także na tym, żeby dane okazy żyły i rozwijały się pod Twoim okiem, zawsze możesz sięgnąć po tradycyjne, ozdobne rośliny doniczkowe. Wystarczy, że zamiast wymagających gatunków zdecydujesz się na takie, które doskonale radzą sobie bez większej atencji. Oto kilka naszych propozycji:

Zamiokulcas zamiolistny – długowieczna roślina o błyszczących, ciemnozielonych liściach. Zniesie wszystko oprócz przelania, które naraża korzenie na gnicie. Zamiokulkas przygotowuje się na okresy suszy, magazynując wodę w mięsistych liściach i zgrubiałych łodygach. Dzięki temu jest idealną rośliną dla zapominalskich – wystarczy podlewać ją raz na kilka tygodni (a w zimie nawet raz na miesiąc). Poza tym poradzi sobie zarówno w jasnym, jak i zacienionym miejscu – choć w drugim przypadku będzie rosnąć znacznie wolniej.

Aspidistra wyniosła – nie bez powodu nazywa się ją żelaznym liściem; rzeczywiście, jest niemalże niezniszczalna. Odnajdzie się zarówno w słabszych warunkach oświetleniowych, jak i ekstremalnych temperaturach. Przetrwa także okresy przesuszenia ziemi, choć najlepiej czuje się w stale wilgotnym, umiarkowanie podlewanym podłożu. Jeśli wybierzesz się do niej z konewką raz na 2-3 tygodnie, w zupełności jej to wystarczy. W miarę możliwości nie wystawiaj jej na bezpośrednie promienie słoneczne; raz na jakiś czas przetrzyj liście mokrą ściereczką, żeby otrzeć je z kurzu i wydobyć naturalny blask.

Sansewieria gwinejska – znana pod wieloma nazwami: wężownica, żelazna szabla, a nawet język teściowej. Jest na tyle wytrzymała, że poradzi sobie z wieloma przeciwnościami – od suchego powietrza po niedostatek światła i wody. Preferuje umiarkowane podlewanie (latem co 2-4 tygodnie, zimą nawet co 3-6 tygodni); nadmiar wody jest wręcz niebezpieczny, bo powoduje gnicie korzeni. Sansewieria nie potrzebuje też częstego przesadzania; doniczkę wymienia się na większą raz na parę lat, kiedy korzenie zaczynają rozsadzać ją od środka. Wężownica jest popularna w mieszkaniach, biurach i galeriach handlowych właśnie z uwagi na swoją długowieczność, tolerancję na trudne warunki i łatwość w obsłudze.

To oczywiście tylko wybrane propozycje. Początkującym i zapracowanym poleca się także aloes, różne odmiany draceny (w tym marginatę czy sanderianę, tzw. lucky bamboo), kaktusy czy mini sukulenty.

Ogrody wertykalne w abonamencie: pielęgnacja ograniczona do minimum

Wreszcie: opcja pośrednia, czyli zielone ściany z roślin. W przeciwieństwie do pionowych kompozycji ze stabilizowanego, „zamrożonego w czasie” mchu, wykorzystują one żywe rośliny, a jednocześnie wymagają jeszcze mniej uwagi niż wyżej wymienione, żelazne okazy doniczkowe. Takie ogrody wertykalne, oparte o rozmaite gatunki roślin ozdobnych, wykonuje wspomniana już firma 4Nature System. Każdy ogród pionowy jest wyposażony w autorski, opatentowany system uprawy roślin, który zapewnia automatyczne nawadnianie i sterowanie. Co to oznacza w praktyce? Wystarczy ustawić harmonogram nawadniania, uwzględniający preferencje konkretnych okazów, a w razie potrzeby wprowadzić ewentualną korektę przy pomocy inteligentnej aplikacji. Zielona ściana z roślin dostanie dokładnie tyle wody, ile potrzebuje, przy zerowym wysiłku ze strony użytkownika. W mieszkaniu czy biurze przybędzie kilka metrów kwadratowych żywej zieleni, a do jej pielęgnacji nie będą potrzebne żadne konewki. Dodatkowo energooszczędne oświetlenie asymilacyjne sprawi, że rośliny otrzymają optymalną ilość światła do zdrowego rozwoju, a ogród wertykalny będzie prezentował się pięknie i bujnie przez cały rok.

Zautomatyzowane nawadnianie, sterowanie, a opcjonalnie także nawożenie, jest oczywiście ogromnym ułatwieniem. 4Nature System poszło jednak o krok dalej i postanowiło zapewnić klientom jak najbardziej elastyczne warunki użytkowania swoich produktów. Od niedawna w ofercie firmy znajdują się także rośliny do biura na wynajem (https://4naturesystem.com/pl/zielone-biuro-w-abonamencie-rosliny-do-biura-na-wynajem). Wystarczy umówić się na konsultację, wybrać jeden z planów abonamentowych i dostosować liczbę roślin do specyfiki danego wnętrza. Pionowy ogród lub ogrody zostaną dowiezione na miejsce, a następnie co miesiąc, w ramach wykupionej usługi, specjaliści będą wykonywać profesjonalny serwis pielęgnacyjno-techniczny. Niemal cały ciężar opieki nad roślinami spadnie wtedy na dostawcę – to serwisanci będą podcinać liście, w razie potrzeby wymienią okaz na nowy i wykonają okresowy przegląd techniczny całego systemu. Badania dowodzą, że ściany z roślin wywierają pozytywny wpływ na samopoczucie i kreatywność osób przebywających w ich otoczeniu; poprawiają również jakość powietrza, podtrzymują optymalny poziom wilgotności i pomagają obniżyć poziom stresu. Z pewnością warto rozważyć taką opcję!

Redakcja agagu.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *